Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filc. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 czerwca 2016

Kocia lampka

Od jakiegoś czasu miałam w planach zrobienie "cotton ballsów", czyli pięknej girlandy ze świecących wełnianych kuleczek. Znalazłam różne tutoriale, ale jakoś po sezonie bożonarodzeniowym nie mogłam trafić na odpowiednie lampki LEDowe, które mogłabym do tego wykorzystać. Bałam się też, że efekt mojej pracy będzie bardzo odbiegał od oryginału, a przy tym narobię masę bałaganu. Ostatecznie byłam już gotowa kupić prawdziwe cotton ballsy, ale przecież ucierpiałby na tym mój "honor rękodzielniczki". Na szczęście niedawno natknęłam się na błyskawiczny i prosty pomysł na cudną lampkę, którym się z Wami podzielę.
Kupiłam lampę FADO w IKEA. Koszt takiej lampy to ok. 40 zł. Do niej można dokupić białą żarówkę, ale rozważam też zakup takiej RGB, w której można zmieniać kolory pilotem. Dalsze działania są niesamowicie proste. Zakładam, że większość kobiet ma w swoich zasobach czarny i różowy lakier do paznokci. 
Najpierw narysowałam cienkopisem linie, które później poprawiłam lakierem. Podobnie było z policzkami. Obrys wypełniłam różowym lakierem. Na szczęście przy malowaniu lakierem do paznokci na szkle, nie trzeba się bardzo stresować, bo każda pomyłka lekko schodzi po przetarciu zmywaczem. Kilka niedociągnięć wytarłam patyczkami do uszu zamoczonymi w zmywaczu. Na koniec dokleiłam uszy. Wycięłam trójkąty z grubego, szarego filcu i przykleiłam klejem z pistoletu. 
W taki sposób powstał kociak, który niesamowicie ociepla wnętrze. Ciekawe jest również to, że kiedy kot nam się znudzi, będę mogła zmyć to co namalowałam i odkleić uszy. Mam już kilka pomysłów na kolejne wersje dla tej lampy, ale póki co muszę się nacieszyć moim kotem. 
Pozdrawiam, Ola


piątek, 20 listopada 2015

Fruwające stadko

Po tym jak pokazałam ostatnio dwie sówki, okazało się, że zapotrzebowanie na nie jest dużo większe. Dlatego dokupiłam kolejny kolor polaru "minky", parę bawełnianych tkanin i kolorowych wstążek do zestawu i zabrałam się do pracy. Teraz mam już prawdziwe stadko, z którym będę musiała się pożegnać niebawem, ale na pewno nowi opiekunowie sówek będą o nie dbać :)
 Wszystkie sówki po potrząśnięciu "gruchoczą", mają szeleszczące skrzydła, zapinane na guzik i otwierane dzióbki. Każda z zabawek jest inna, mają różne połączenia kolorów, guzików i tasiemek. 
W sklepie z tkaninami zachwyciła mnie ostatnio bawełniana tkanina w miętowym kolorze z białymi kropkami. Do zestawu dokupiłam turkusowy "minky". 
Mam już też kolejne, szalone pomysły na zabawki sensoryczne. Teraz tylko trzeba wygospodarować kilka wolnych wieczorów. Mam nadzieję, że niebawem podzielę się z Wami efektami kolejnych projektów.
Pozdrawiam, Ola

wtorek, 10 listopada 2015

Gruchoczące sówki

Pomysł na sówki miałam już od dawna. Pamiętacie sowią metryczkę dla Zuzi (link)? Teraz postanowiłam uzupełnić jej zestaw o szaro-żółtą "sensoryczną" sówkę. Kupiłam modny ostatnio materiał minky, poszukałam inspiracji i zaczęłam tworzyć. Narysowałam swój własny wykrój i zaplanowałam kilka dodatków, by sowa nie była tylko zwykłą poduszką. 
W skrzydła wszyłam celofan, przez co szeleszczą przy każdym dotyku. Wewnątrz zabawki zaszyłam jajko niespodziankę wypełnione kaszą gryczaną - dzięki czemu zabawka działa jak grzechotka. Doszyłam tasiemki jako pazurki i piórka na głowie. Dziubek można otworzyć, a skrzydła są zapinane na guziki. Co ciekawe sprawdziłam już reakcję rocznego dziecka, któremu została podarowana niebieska sówka i rzeczywiście największa zabawa jest z grzechotaniem i otwieraniem dzióbka. 
 
Guzik do zapinania szeleszczących skrzydeł i pazurki z tasiemek
 Brzuszek sowy przeszyłam ozdobnym ściegiem, w który jest wyposażona moja maszyna - ma imitować piórka. Mam nadzieję, że spełnia swoje zadanie. 
 Miałam niesamowitą zabawę podczas szycia. Sówki wciągnęły mnie bez reszty, a już mam plany na kolejne dziecięce zabawki. Tyle planów, tylko jak zwykle dzień za krótki ;)
Do szybkiego zabrania się do pracy zmobilizowała mnie Mama Mi. Na swoim blogu zorganizowała kolejne linkowe "party" - własnoręczne szycie dla dziecka #6 i właśnie do tej zabawy zgłaszam moje sówki. 
Pozdrawiam, Ola

środa, 15 kwietnia 2015

Zakładki blackwork'owe

Już drugi tydzień po świętach, a u nas lekki przestój. Postanowiłam pokazać kilka rozpoczętych zakładek książkowych, które wyszywam, kiedy potrzebuje czymś zająć ręce przed telewizorem, żeby nie podjadać ;) Można uznać, że wyszywanie takich wzorków to niemal medytacja, ale muszę przyznać, że rzeczywiście coś w tym jest. 

Wzory wyszywane na kanwie-taśmie 
Zieloną zakładkę muszę jeszcze skończyć, a następnie obie naszyć na filc.

czwartek, 19 lutego 2015

Filcowa broszka

Kiedyś kupiłam sporo filcu. Było to przed Bożym Narodzeniem, ale w 2013 roku :). Wtedy miałam w planie choinkowe zawieszki z filcu. Niestety w natłoku spraw filc czekał na swój czas. Ostatnio mama wspominała, że potrzebuje broszkę z czerwonym dodatkiem do szarego swetra. 
Szukając inspiracji na pintereście trafiłam na masę pięknych broszek, ale na początek prac z filcem postawiłam na coś prostego. 


Zimowe wiejskie widoczki ze spaceru do lasu.

niedziela, 24 listopada 2013

Świąteczne haftowane zawieszki

Prezentujemy ostatnio wyszyte zawieszki na choinkę. Stopniowo przygotowujemy się do świąt. Mamy też już kilka kolejnych haftów do zaprezentowania. Masowo wyszywamy rysunki na styropianowe bombki różnych wielkości.
Pierwsza zawieszka inspirowana sercem na rosyjskim blogu. Nasze wykończone zielonym filcem. Na blogu "heartmade" jest również wiewiórka w podobnej stylistyce, a serca wykończone są białym filcem. 

Drugie w kolorystyce granatowo czerwonej, obszyte czerwonymi perełkami.
Myślę, że koraliki będą pięknie odbijać światła, kiedy serce powiesimy na choince :)
 

Ostatnia zawieszka to len z wyszytą zieloną choinką naszyty na jasnozielony filc.  

niedziela, 6 maja 2012

Wiosenny przychówek

Kogucik powstał w wyniku chwilowego zainteresowania filcowaniem.
Piszę o chwilowym zainteresowaniu, ponieważ na ten czas nie chwyciłam filcowego bakcyla.

Bardziej kieruję się w stronę doskonalenia umiejętności krawieckich więc do kompletu powstała taka kurka.
Skromniutka ta nasza twórczość, ale cieszymy się z tego co uda nam się stworzyć w wolniejszym czasie.
Pozdrawiamy