Ostatnio na moje szczęście, lub nieszczęście mam sporo wolnego czasu i mama zaraziła mnie wyszywaniem. Do tego stopnia, że wczoraj nawet śniły mi się krzyżyki :) Jestem jeszcze początkująca w hafcie krzyżykowym, ale przedstawiam, dwie wyszyte przeze mnie zakładki. Teraz muszę chyba zamienić nitkę na papier i zabrać się za kartki bożonarodzeniowe. Obawiam się, że może już być trochę za późno...

Zakładka na prezent urodzinowy dla koleżanki
"Niespodziankowa zakładka" dla mamy, która chyba niczego się nie domyślała :)
Obie zakładki mają wyszyte fosforyzującą nicią, świecące w nocy elementy. Pierwsza ma wyszyte białe serce, a u kota świecą w nocy wszystkie białe części (łapy, pyszczek i kawałek ogona).

Jesień już minęła i od dawna brak liści na drzewach, ale pokazuję zaległe klonowe różyczki. Mama przywoziła mi liście całymi workami, a ja przez kilka dni z rzędu nie robiłam nic innego, tylko siedząc zasypana materiałem - wciąż zwijałam róże. Powstało ich bardzo wiele, ale zostały rozdane w upominkowych bukietach.
Dodam jeszcze, że pomimo zimy za oknem, w domu pachnie wiosną, dzięki pięknie rozkwitniętemu hiacyntowi.
Wszystkie piękne, ale ta z koteczkiem mnie urzekła wyjątkowo - może dlatego, że kocham kotecki wszelkiej maści :)
OdpowiedzUsuńOlu, śliczne Ci wyszły te zakładki!
OdpowiedzUsuńŚwietne! Zwłaszcza ta z kotkiem, po prostu słodziutka :)))
OdpowiedzUsuńpierwsze hafciki? coś mi się wierzyć nie chce;) wzorek z kotkiem świetny:D
OdpowiedzUsuńjak na pierwsze hafciki zakladki wyszly sliczne...gratuluje
OdpowiedzUsuńZakładki rewelacyjne. A ta z kotem mnie powaliła - jakbym widziała moją kotkę Plamkę.
OdpowiedzUsuńzakładka z kotem jest superancka, masz talent skoro to dopiero początki
OdpowiedzUsuńZakładki wyszły super, a tego pięknego hiacynta zazdroszczę!
OdpowiedzUsuńŚliczne zakładeczki:)
OdpowiedzUsuńZakładki są świetne. Ciekawa jestem jak wygląda ta z kotkiem w nocy. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńśliczne zakładki !
OdpowiedzUsuńPiękne zakładeczki. I świetny pomysł, żeby kanwę z haftem umieścić na filcowej podkładce.
OdpowiedzUsuńRzadko ktoś się cieszy, że załapał infekcję, ale jeżeli jest to wirus xxx to bardzo się cieszę że się zaraziłaś od swojej mamy :) Efekt są fantastyczne, obie zakładki super - bardzo fajne wzory i pomysł ze świecącą nitką też. A kwiaty z liści - super, za rok koniecznie przygotuj jakiś mały kursik skręcania :)
OdpowiedzUsuńPrześliczne zakładki, a czapeczka z poprzedniego postu rewelacja:)
OdpowiedzUsuńCudowne zakładki! Cudowne!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńWitam , pięknie tu dopiero zaczynamy działalność blogową i bardzo prosimy o zostawienie u nas komentarza, będziemy wdzięczni :)
OdpowiedzUsuńśliczne zakładki!
OdpowiedzUsuńPS bardzo dziękuję za paczkę z wygrana w "konkursie ornitologicznym"- jest świetna!