Przedstawiam krótki tutorial na zapełnienie pustej, białej ściany.
Pierwszym krokiem było zrobienie roboczej wizualizacji, i przekonanie się, czy aby na pewno chcę tak bardzo "upstrzyć" ścianę :)
Pierwszym krokiem było zrobienie roboczej wizualizacji, i przekonanie się, czy aby na pewno chcę tak bardzo "upstrzyć" ścianę :)
Następnie wykleiłam taśmą malarską podział jaki chciałabym uzyskać na ścianie. Zaznaczyłam też pola, które na pewno chcę zamalować na turkusowy, które pozostawić puste, a które wypełnić kolorem beżowym.
Malowałam małym wałeczkiem. Ważne jest, żeby przed malowaniem upewnić się, czy taśma jest dobrze przyklejona. Po za tym malować należy tak, by nie podważyć przypadkiem taśmy, najlepiej prostopadle od taśmy do środka malowanego wieloboku. Nie czekałam, aż farba wyschnie przed nałożeniem drugiej warstwy. Jak tylko zamalowałam wszystko, zaczęłam znów nakładać drugą warstwę farby. Po wyschnięciu farby, taśma robi się sztywna, odkleja się i nie chroni już białych miejsc, dlatego warto malować raz za razem. Całość wykonałam w około 4 godziny.
W trakcie malowania, poniosła mnie inwencja na tyle, że trochę zmieniłam koncepcję :) na szczęście efekt końcowy nie różnił się zbyt wiele.













